Znowu w drogę...
No to teraz wróciłam znad jeziorka, a właściwie dużej kałuży koło Brodnicy, co tu pisać wakacje się kończa i mam deprechę ale jeszcze wyjeżdżam do Kazimierza dolnego.. No cóż w ostatnim tygodniu ardzo sie ciesze ale nie bede na razie nic pisać bo (niektórzy) mnie za to zbiczują, Więc pozdro dla:
- Mychy luthien czyli największego buraka, bo chyba musze
- całej mojej zwariowanej rodzinki
- dla Zuzi (Ailinel, oraz Tereski...
- bardzo negatywne pozdro dla Klatki kanarka (mariuszka osieka)
- Kaśki co ma rodzine w Zielonie
-Anki K. (pamietasz mnie jeszcze??)
-i wszystkich którzy żądają ode mnie szablonów na zamówienie.
Napisała Elannor 2004-08-20 15:05:38
skomentuj (9)


